Dzieci
są jak filiżanki. Żeby się napić, trzeba najpierw nalać. I pierwsze lata życia
dziecka to z pewnością nalewanie. A żeby nalać, trzeba mieć z czego. Jeśli
własne "filiżanki" rodziców nie zostały dostatecznie napełnione kiedy
byli mali, a w konsekwencji nie nauczyli się oni tych filiżanek napełniać kiedy
jest taka potrzeba, nie ma się co dziwić, że trudno jest im czerpać z pustego.
Agnieszka Stein - Dziecko z bliska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz