Gdy tylko trzasnęły drzwi wejściowe, zakasała
rękawy, wdziała fartuch i założyła chustkę na głowę. [...] Zdawało się jej, że
robi to bez przerwy - skąd, na litość boską, brał się ten kurz? Odnosiła
wrażenie, że dom produkuje go tak, jak ciało wydziela pot.
Sarah Waters - Za ścianą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz