...od mojej
Zofii Marianny dostałam – na przeziębienie, na uodpornienie, na starzenie, na
pocieszenie… na zdrowie… !! – prosto od biskupińskiej zielarki…
to jeden z tych
zapachów dzieciństwa…
„A teraz mówi Rumianek.
Rumianek: "Co do mnie, otóż
na różaną cierpię nostalgię,
bo Róża nie ma kłopotów,
a tylko pachnie i pachnie.
A ja na tej łące stoję
i - można powiedzieć - więdnę.
O, życie, życie moje
tragiczne i moczopędne...”
na różaną cierpię nostalgię,
bo Róża nie ma kłopotów,
a tylko pachnie i pachnie.
A ja na tej łące stoję
i - można powiedzieć - więdnę.
O, życie, życie moje
tragiczne i moczopędne...”
Konstanty Ildefons
Gałczyński - Bajka o siedmiu kwiatkach głupich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz