niedziela, 20 września 2015
piątek, 18 września 2015
PREZENT NOSTALGICZNY...
...od mojej
Zofii Marianny dostałam – na przeziębienie, na uodpornienie, na starzenie, na
pocieszenie… na zdrowie… !! – prosto od biskupińskiej zielarki…
to jeden z tych
zapachów dzieciństwa…
„A teraz mówi Rumianek.
Rumianek: "Co do mnie, otóż
na różaną cierpię nostalgię,
bo Róża nie ma kłopotów,
a tylko pachnie i pachnie.
A ja na tej łące stoję
i - można powiedzieć - więdnę.
O, życie, życie moje
tragiczne i moczopędne...”
na różaną cierpię nostalgię,
bo Róża nie ma kłopotów,
a tylko pachnie i pachnie.
A ja na tej łące stoję
i - można powiedzieć - więdnę.
O, życie, życie moje
tragiczne i moczopędne...”
Konstanty Ildefons
Gałczyński - Bajka o siedmiu kwiatkach głupich
sobota, 12 września 2015
NOWE MIEJSCE...
Kiedy człowiek przybywa do nowego miejsca, najpierw
musi się go nauczyć. Poznać.
Nie tylko tego, gdzie jest gospoda, stacja, karawan
albo dom, w którym mieszka, albo jak trafić na targ czy gdzieś, gdzie można kupić
posiłek.
Musi nauczyć się też, jak wyglądają miejscowe obyczaje, poznać
przynajmniej parę słów, którymi mówią mieszkańcy, poznać zapachy, smaki,
dźwięki i kolory miejsca, w które trafił.
Musi pozwolić, by to miejsce go
trochę zmieniło.
Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu
niedziela, 6 września 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)