sobota, 27 września 2014

PODUSZKA Z CHMIELU...

Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym mieć poduszkę z chmielu
Zapach tych lekkich siwozłotych szyszek
Przynosi mocny sen – zjednywa ciszę

Gdzieś to słyszałam albo mi się śniło
„Chmiel na bezsenność, a sen na bez-miłość „
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz
Zaśnij bo na cóż życie bez miłości...


Maria Pawlikowska - Jasnorzewska




 





 a chmiel wypatrzony na ulicy Gęślarskiej -  niedawny wrześniowy weekend warszawski... 


 

wtorek, 16 września 2014

CUD UWAŻNOŚCI...

"Zwykło się uważać za cud chodzenie po powierzchni wody czy unoszenie się w powietrzu, ale myślę, że prawdziwym cudem jest chodzenie po ziemi. Każdego dnia uczestniczymy w cudzie, z którego nawet nie zdajemy sobie sprawy: niebieskie niebo, białe chmury, zielone liście, ciekawskie oczy dziecka – nasze własne oczy. Wszy­stko jest cudem." Thích Nhất Hạnh

 

ostatnie dni lata - dzisiaj jeszcze ZIELONE...

 
 

 
 
 
 
 

sobota, 13 września 2014

POTRZEBA WYRAŻANIA...

Przeczytałam kiedyś, że "Jest taki rodzaj terapeutów, którzy przestają niemal istnieć jako konkretne, dające się określić osoby, na podobnej zasadzie, jak niewidzialne stają się niektóre samopoświęcające się chrześcijanki; są kimś kto jest dla innych raczej, niż korzysta ze swojego prawa do istnienia. (...) Terapeuta koniecznie musi znaleźć sobie jakąś dziedzinę, w której będzie żył dla siebie, w której potrzebne jest wyrażanie, a nie wyrzeczenie siebie" Anthony Storr... 

zatem SFERAKATE to taki mój sposób na zadbanie o siebie, zadbanie o tą potrzebę WYRAŻANIA, aby nie zatracić się... nawet jeśli praca jest miejscem dającym satysfakcję i spełnienie... bo właśnie szczególnie lubię fotografować, więc to jest ta jedna z tych moich dziedzin - SFER, w których żyję dla siebie, nawet jeśli artystą fotografikiem nie jestem... :)