Lubię patrzeć, jak ludzie łączą się po rozstaniu,
może to głupie, ale
nic nie poradzę,
lubię patrzeć, jak ludzie biegną do siebie,
lubię te pocałunki
i łzy,
tę niecierpliwość, historie, z których opowiadaniem nie nadążają usta,
te uszy, za małe, żeby wszystko chłonąć,
oczy, które nie mogą od razu przyswoić
wszystkich zmian,
lubię uściski, tulenie się do siebie,
koniec tęsknoty za
kimś.
Jonathan Safran Foer - Strasznie głośno, niesamowicie blisko

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz