niedziela, 12 października 2014

PESTKA...

"- Każdy ma w sobie pestkę, każdy swoją. Jak owoc. Przylatują ptaki, przychodzi jedno po drugim spustoszenie. Robak. Gnije to, co jest miąższem. Odpada. Ale pestkę trzeba uratować. Pestka musi zostać nietknięta. Z pestki przecież… 
 
Niepojęcie wstrząśnięta spytałam, co jest pestką.
 
- To, w co nie przestajemy wierzyć. Co najgłębiej jest nami; pomimo wszystko. Pomimo zła w nas, pomimo naszych odstępstw, mimo wszystkich srebrników, jakeśmy wzięli. Kradnę, kłamię, cudzołożę
- ale nie zabiję; tysiąc kompromisów, a kiedyś jednego nie; za żadną cenę, nigdy.
(...)
- Ale - powiedziałam - słuchaj. Mówisz o mnie, mówisz o ... Ale ty. Co jest twoją pestką. Jeśli możesz.
Jeśli potrafisz. Jeżeli wiesz?
- Wiem – powiedziała. Miłość."
Anka Kowalska - Pestka



* a rajskie jabłuszko znalazłam spacerując po warszawskim Barbakanie...

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz